Where Were We Before

niedziela, 24 sierpnia 2014

Epilog

Przez cały wrzesień i październik Louis z Harrym pracowali nad swoim debiutanckim albumem. Ich single zapowiadające album Don't Let Me Go i I'm Coming Out odniosły sukces na listach przebojów nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale także w Stanach Zjednoczonych, Francji, Niemczech i innych państwach... Wytwórnia nie sprawiała im większych kłopotów, praktycznie nie ingerowała w ich pracę nad krążkiem. Dzięki wydaniu przez wytwórnię ich singli chłopcy zdobyli nowych fanów. Dobrą promocją albumu było wzięcie przez nich ślubu. Gazety biły się o ich pocałunek przed ślubnym kobiercem. Chłopaki w krótkim czasie stali się popularni na całym świecie... 
W listopadzie Louis i Harry pobrali się. 

Ich kariera nie była krótka. Larry koncertował po całym świecie, wydawał kolejne albumy, single, zdobywał prestiżowe nagrody. Byli najpopularniejszym duetem na świecie.




***

Moim głównym celem pisząc to opowiadanie było pokazanie Wam, że miłość to nie tylko seks. Miłość to przede wszystkim wspieranie osoby, którą się kocha. Bycie przy niej przy złych i dobrych momentach w życiu. Walczenie o drugą osobę mimo wszystko. Louis z miłości do Harryego gotowy był zabić drugiego człowieka. To moim zdaniem nazywa się miłością bez granic. Lou nie przestał kochać swojego chłopaka po tym jak on znowu (z przymuszenia Zayna) występował z klubie. Tomlinson nie zniechęcił się do Stylesa po tym jak dowiedział się o jego przeszłości, o tym co robił jeszcze dzień wcześniej zanim się poznali. Louis pokochał Harryego z jego przeszłością, wadami i wszystkim innym. 
Mam nadzieję, że czytając opowiadanie Where Were We Before zrozumieliście, że miłość to nie tylko zabawa, pieszczoty. Miłość to bycie przy drugiej osobie, kiedy nas potrzebuje. Miłość to bycie na dobre i na złe. Miłość to nie szukanie ideałów, tylko akceptowanie niedoskonałości. Miłość to mówienie do swojego siedemdziesięcioletniego męża "Mój książę", a do siedemdziesięcioletniej żony "Moja księżniczka"...

Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko kocha się za nic.
Jan Twardowski



Kochani! Dziękuje, że byliście ze mną przez dwadzieścia rozdziałów. Dziękuje, że czytaliście i komentowaliście moje opowiadanie. Każdy Wasz komentarz wywoływał uśmiech na twarzy. To była niesamowita przygoda móc spędzić z Wami pół roku na tym blogu. Jeszcze raz dziękuje za wszystko! 
Zapraszam Was jednocześnie do czytania mojego kolejnego opowiadania #DopeFanFic . Mam nadzieję, że tam również będziecie ze mną, będziecie mnie wspierali i dawali motywację do dalszego pisania!
Ostatni raz... Dziękuje!